Taka życiowa rada. Kto nie musi, niech sobie odpuści budowanie domu w tym roku. To co dzieje się z cenami (zwyżki r/r nawet o 40%), dostępnością materiałów (totalne braki w wielu grupach towarowych) to kompletny dramat i powtórka z przełomu 2007/08. Rok przeczekać, to nic, ale oszczędności kasy i nerwów, bezcenne.
W mojej ocenie, patrząc na ten balon do roku nastąpi biblijna zwała i jazda w dół. Radzę, kto może unikać lub uciekać z kredytów, bo dramat czuć w powietrzu. Długo w tym siedzę i sytuacja jest identyczna jak przed kryzysem 2008.

#budownictwo #ekonomia #protip