Pepsi, wódka, Chruszczow, Nixon i debata w kuchni.
Nikita Chruszczow pije Pepsi na wystawie amerykańskiej, Rosja 1959 roku.
Pod koniec 1958 roku Stany Zjednoczone i Związek Radziecki postanowiły zorganizować wystawy narodowe, które przybliżałby obywatelom obu mocarstw powszednie życie zwykłych ludzi. Rządzący obu krajów obawiali się konfliktu nuklearnego, więc postanowiono przybliżyć do siebie śmiertelnych wrogów.
Najpierw w Nowym Jorku otworzono radziecką wystawę, a miesiąc (24 lipca 1959 roku) później w Sokolnikach (Moskwa – park) amerykańską. Podczas wystawy w amerykańskiej kuchni doszło do „agresywnej” wymiany zdań pomiędzy Chruszczowem a Nixonem (wiceprezydent w owym czasie), ale mnie zupełnie ten epizod nie obchodzi, a obchodzi mnie mały detal, który odmienił historię. Podczas debaty Chruszczow się trochę spocił i chciało mu się pić, na ten moment Donald M. Kendall (wiceprezydent do spraw marketingu w Pepsi) zaproponował radzieckiemu przywódcy napój Pepsi, ale zaznaczył, że Nikita może spróbować oryginalnego amerykańskiego produktu albo Pepsi stworzone na bazie wody z Moskwy. Nikita oczywiście wybrał „radziecką” wersje i powiedział, że jest o wiele lepsza niż amerykańska i zachęcił wszystkich zebranych do picia tej wersji. Oczywiście nie było radzieckiej wersji i Chruszczow dał się złapać jak ryba na marketingową przynętę i 13 lat później wydarzy się coś niesłychanego.
Kendall dzięki znajomości z Nixonem (teraz prezydentem) i degustacji Pepsi na wystawie podpisał 16 listopada 1972 roku umowę z radzieckim rządem. Jednak na przeszkodzie stały zupełnie inne poglądy na finanse czy nawet walutę (rubel), ale dogadano się wręcz idealnie, jak za starych dobrych czasów handlu wymiennego. W zamian za dostarczanie i produkcje Pepsi firma otrzymała ekskluzywną umowę na kolportaż słynnej wódki Stolicznaja. W wielkim skrócie włodarze Pepsi otrzymali zapłatę w wódce, a ich napój stał się pierwszym kapitalistycznym produktem w Rosji Radzieckiej, ale to nie jest jeszcze najdziwniejsza forma zapłaty. Pierwsza fabryka Pepsi powstała w 1974 roku w Noworosyjsku i niektórzy z Was mogą pamiętać jeszcze logo i kształt butelki z lat 80. czy 90. . Umowa została podpisana na 15 lat, co dało sporą przewagę firmie w tak zwanych Cola Wars, o których teraz nie będę pisał. 1989 roku umowa się kończyła, ale sytuacja gospodarcza i finansowa Rosji (rubel jako „państwowa waluta”) nie była zbyt dobra i teraz nie dało się „zapłacić w wódce”. Przeto doszło do najdziwniejszej wymiany handlowej w dziejach. Pepsi otrzymało okręty wojenne jako zapłatę, a jeżeli mam być skrupulatny: fregata, krążownik, niszczyciel i 17 ($150,000 za sztukę) okrętów podwodnych, co czyniło Pepsi 6 marynarką wojenną na świecie pod względem liczebności okrętów podwodnych!!! Okręty zezłomowano, choć człowiek chciałby zobaczyc Pepsi Piratów ( Pirates of the Pancreas – „And we don’t whitewash it either Morty. The Pirates are really rapey”), którzy najeżdżają konternerowce z Coca – Colą. Donald M. Kendall śmiał się z Brenta Scowcrofta, mówiąc: ”We’re disarming the Soviet Union faster than you are” ArtykułWspieraj starszezwoje/smocząutopię na patronite
#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami
#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #historiajednejfotografii #usa #rosja #ekonomia #myrmekochoria

Powered by WPeMatico