Państwo dyma nas już do tego stopnia, że wymaga płacenia podatku od straty. Za poziom inflacji odpowiada między innymi polityka rządu, zrównoważony budżet czy sytuacja ekonomiczna na rynkach światowych. Trzymając forsę w banku na oprocentowanej lokacie po roku zamiast zysku odnotujemy realną stratę, od której będziemy musieli jeszcze zapłacić podatek (sic!). Państwo zabiera nam część z oprocentowania mimo, że ten zysk nie jest w stanie nawet pokryć strat związanych z inflacją. Okazuje się więc, że nie opłaca się trzymać pieniędzy w banku, bo choć nominalnie po roku zyskamy około 1,5 proc., to przy inflacji rzędu 2,2 proc., realnie stracimy 0,7 proc. Przykładowa para butów, która kosztuje w tej chwili 100 zł, za rok będzie kosztować 102,2 zł. Jeśli nie zdecydujemy się na ich zakup w tej chwili, za 12 miesięcy wyciągniemy z banku 101,22 zł (uwzględniając podatek Belki). Tym samym niewiele, ale jednak nam zabraknie.https://m.money.pl/wiadomosci/artykul/artykul,77,0,2370893.html
#ekonomia #podatki #oszukujo #takaprawda #zlodzieje #januszeprawa

Powered by WPeMatico