Mam wrażenie, że nasza rodzima gospodarka zbliża się do ściany – a może nawet przepaści – z powodu presji dotyczącej zarobków pracowników. Jeśli przedstawiciele kolejnych zawodów wychodzą na ulicę protestować bo zarabiają tylko 2500 – 3000 zł no to chyba zbliżamy się do kresu dobrej koniunktury gospodarczej.

Niedługo możemy boleśnie przekonać się, że siłą naszej gospodarki była praktycznie tylko tania siła robocza. Wtedy poczujemy brak polskiego kapitału, jeśli zachodni wróci do siebie bo po co utrzymywać montownie w Polsce. Niektóre firmy już likwidują fabryki i przenoszą je do rodzimych państw.

Osobiście jestem ciekawy jak poskutkują te lata zaniedbań (faworyzowanie obcego kapitału, dokręcając śrubę polskim firmom) kolejnych rządów.

#gospodarka #ekonomia