Już 11 lat temu jak wybuchł kryzys niektórzy ekonomiści mówili, że to dopiero pierwsza fala a druga najdzie za ok 10 lat. Teraz oficjalnie podaje się datę 2020. Mimo to z ust polityków padały słowa zachwytu o wspaniałym, szybkim rozwoju oraz dobrobycie jak gdyby nic nam nie groziło. Według tego co ekonomiści mówili pierwsza fala okaże się ledwie pierdnięciem wobec drugiej. Przyczyny kryzysu nie zostały rozwiązane, trup wypadł z szafy ale został tam wepchnięty z powrotem. Największe banki stanęły na skraju bankructwa. Panowała retoryka, że banki są zbyt duże by upaść i dotowano je pieniędzmi podatników. „Nasze zyski wasze straty”. W debacie publicznej i w serwisach informacyjnych trwa dzika orgia tematów światopoglądowych a szerokim łukiem omija się źródła problemów, z którymi Polska się zmaga. No po prostu prawdziwa sielanka. Nikt nie mówi jak uchronić się przed skutkami kryzysu ani możliwościami uniknięcia w skali lokalnej a co dopiero globalnej. Wygląda na to, że jako naród jesteśmy pozostawieni na pastwę obecnych „elit” politycznych.

Co doprowadziło do kryzysu? Jaka była i jest postawa polityków wobec recesji? Jak będzie wyglądał świat pogrążony w kryzysie? Jakie są możliwe drogi wyjścia z drogi ku recesji? Czy poczyniono już przygotowania? Jak się uchronić siebie i bliskich przed jego skutkami?

Mam zamiar prowadzić tag z przemyśleniami dotyczącymi kryzysu. Temat interesuje mnie od dawna w związku z czym mam kilka ciekawych przemyśleń i obserwacji w tym temacie, którymi będę się dzielił w postaci krótkich wpisów.

Zapraszam do współpracy mirków spod tagu #ekonomia oraz #gruparatowaniapoziomu

Wpisy będę tagował jako #kryzys #przemyslenia oraz pod moim autorkim tagiem #codzienneplackiziemniaczane który to można wrzucić na czarną listę bądź śledzić jeśli taka wola.